Archive for Luty 2016

h1

Po co to zdarzenie początkowe?

Luty 13, 2016

W przypadku BPMN stosowanie zdarzeń początkowych nie jest obligatoryjne, jednakże dobrą praktyką jest ich stosowanie. Jest to istotne, aby oznaczyć gdzie zaczyna się proces. Łatwiej odbiorcy diagramu określić, która czynność jest pierwsza. Łatwiej mu także zapoznać się z logiką procesu, który jest na diagramie. Wyobraźmy sobie, że na poniższym przykładowym (w BPMN) diagramie nie ma oznaczonego zdarzenia początkowego, które zostało zaznaczone. Skąd będziemy wiedzieć, gdzie się zaczyna proces i co powoduje jego przeprowadzenie? Czy zaczynamy od przekazania raportu do akceptacji czy od korekty?

zdarzenie_poczatkowe_1_450px

Umieszczenie zdarzenia początkowego (ang. start event) ma także tę zaletę, że można okreslić typ tego zdarzenia. Można np, wskazać, że proces ma miejsce co miesiąc, albo w określonym momencie czasu. Także może sygnalizować jakie fizycznie zdarzenia go inicjuje i jakie warunki. Zależy to również od tego jak szeroki proces chcemy pokazać. Jeżeli autor diagramu zakłada, że np. przyjęcie zamówienia jest pierwszym krokiem, to przed nim dobrze jest umieścić zdarzenie początkowe.

Wiele narzędzi stosowanych do modelowania procesów w notacji BPMN kontroluje, czy dana czynność (ang. task) ma połączenie (ang. connection) przychodzące i wychodzące. Zdarzenie początkowe nie wymaga połączenia przychodzącego.

 

Reklamy
h1

Proces współpracy na różnych poziomach

Luty 9, 2016

Czytając artykuły o ustawie inwigilacyjnej przypomniałem sobie, jak kiedyś, pracując w branży internetowej, możliwym rozwiązaniem było odczytywanie parametrów wywołania danej strony WWW. Począwszy od linka, który spowodował przekierowanie, poprzez parametry przeglądarki, po adres docelowy. Można powiedzieć, że z punktu użytkownika proces wyglądał prosto – wysłanie żądania wyświetlenia strony i odpowiedź do przeglądarki wysłana przez serwer. Po stronie serwera działo się więcej.

serwiswww_1_450px

Wywołanie żądania przez użytkownika powodowało, że po stronie serwisu można było odczytać powyższe paramtetry. Informacje te można było użyć do śledzenia przejść między poszczególnymi stronami, w szczególności, gdy na komputerze odbiorcy został umieszczony tzw. plik cookie. Można sobie to wyobrazić jak przejścia między poszczególnymi punktami serwisu  <identyfikator połączenia, adres strony 1, DataCzas 1>, <identyfikator połączenia, adres strony 2, DataCzas 2> itd. Serwer mógł teoretycznie także odnotowywać poszczególne kliknięcia oraz czas przebywania na poszczególnych podstronach serwisu. Tak zapisane dane mogły być pomocne przy analize statystycznej zachowań użytkowników, a także przy usprawnianiu funkcjonowania serwisu.

przejsciastrony450px

Moim zdaniem mamy tutaj dwa poziomy procesu współpracy – pierwszy związany z obsługą potrzeb użytkownika, który jest dla niego jawny. Drugi, który odbywał się jakby w tle, równocześnie, między komputerem/przeglądarką a serwisem WWW. Od pewnego momentu plik cookie jest “jawny”, tzn. użytkownik wie, że taki mechanizm jest wykorzystywany w serwisie, ale fizycznie nie widzi kiedy jest zapisywany i wysyłany do serwera. Pisałem o tej zmianie w osobnym wpisie.